środa, 11 maja 2011

Podsumowanie WP#116 i zaproszenie WP#117



Miłe moje,
U nas w tym tygodniu królowały resztkowce. Tak nazywamy chleby, które pieczemy, by użyć resztki różnych mąk i ziaren, zanim złożymy nowe zamówienie w Młynie. Najbardziej opłaca się przesyłka 60 kg ;-) A w ogóle to piecze ostatnio tylko on, a ja miałam egzamin. Najbardziej opłaca się dostać 5! Przy kromce resztkowca-śrutowca popatruję sobie na wasze wypieki. I patrzę na wydłużającą się listę do nadrobienia . Oto wasze Golspie Loaf z przepisu zaproponowanego przez Etralę.

Podsumowanie WP#116

Agnieszka z Kuchennych popisów
A.Grey ze Spiżarni
Etrala z Etrala
Jola ze Smaki mojego domu
Ptasia z Coś niecoś

Uzupełnienia poprzednich podsumowań obiecuję już wkrótce. A tymczasem zanim zmorzy mnie sen. Zapraszam na kolejne wydanie z Ptasią w roli głównej. Zobaczcie co dla Was wybrała.

Zaproszenie WP#117

Chlebki Naan

  • 150ml ciepłego mleka
  • 2 łyżeczki cukru
  • 15g świeżych drożdży (u mnie) lub 1 1/2 łyżeczki instant
  • 450g zwykłej pszennej mąki
  • ½ łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki oleju (plus jeszcze trochę do natłuszczenia miski)
  • 150ml roztrzepanego, płynnego jogurtu (można też użyć maślanki)*
  • 1 duże jajo (opcjonalnie)*
  • roztopione masło/oliwa do smarowania chlebków (opcjonalnie)

* Naany można zrobić z dodatkiem jaja lub bez. W tym ostatnim przypadku należy zwiększyć ilość jogurtu/maślanki o ok. 4 łyżki (i ja tak zrobiłam)

Umieścić mleko w misce, wymieszać z łyżeczką cukru i pokruszonymi drożdżami. Wymieszać, odstawić na 15-20 minut, aż drożdże się rozpuszczą, a rozczyn pokryje bąbelkami. Przesiać mąkę, sól i sodę do dużej miski (np. od miksera). Dodać pozostały cukier, wyrośnięty rozczyn, olej, jogurt/maślankę i jajo, jeśli używacie (patrz; uwaga powyżej). Wymieszać składniki, aż się połączą. Wyrabiać ciasto ok. 10 minut (ciut mniej mikserem), aż będzie gładkie i lśniące. Uformować kulę, umieścić do wyrastania w misce natłuszczonej olejem i przykryć folią lub wilgotną ściereczką. Odstawić w ciepłe miejsce na godzinę lub aż podwoi objętość (u mnie trwało to ok. 75 minut). Jeśli macie kamień do pieczenia, zacznijcie jednocześnie nagrzewać piekarnik (z kamieniem w środku) do maksymalnej temperatury. W przypadku braku kamienia, włączcie piekarnik (też nastawiony na temp. maksymalną) ok. 30 minut przed pieczeniem, z możliwie grubą blachą w środku, odwróconą do góry dnem.
Wyrośnięte ciasto odgazować, podzielić na 6 równych części. Każdą część rozwałkować/rozciągnąć na kształt kropli o ok. 25 cm długości i 12,5 szerokości, opcjonalnie posmarować masłem/oliwą. Naany kłaść na rozgrzaną blachę/kamień (ja piekłam partiami po dwa placki), najlepiej za pomocą łopaty, i piec ok. 3 minut (w moich 250 st. trwało to trochę dłużej - ok. 6 minut). Powinny się napuszyć i miejscami zezłocić, ale pozostać miękkie. Gorące chlebki można ponownie posmarować masłem i po chwili owinąć w ściereczkę, w której powinny siedzieć, aż nie upieczemy wszystkich chlebków. Postępować tak samo z pozostałymi plackami i od razu podawać.


Szczegóły u Gospodyni. Ja muszę je upiec. Naany to nasze pierwsze chleby na kamieniu, uwielbiam patrzeć jak rosną. Jakby chciały odlecieć.

No to uff, zdążyłam przed północą!

13 komentarzy:

Iv pisze...

Dziewczyny zawsze mnie to zastanawia i jest okazja zapytać. Po co włąściwie ten proszek do pieczenia?

kass pisze...

Protestuję! nie ma mnie w podsumowaniu a piekłam i zgłosiłam:)))

ptasia pisze...

Iv - sama nie wiem, powiem szczerze, ale z autorką przepisu nie będę się kłócić ;) Raczej nie dla wyrastania, tylko dla, hm, nie wiem, struktury? Faktem jest, że obecnie w Indiach proszek do p. chyba musi być najpopularniejszym spulchniaczem, bo jak buszowałyśmy z koleżanką w sklepie ogólnospożywczym w miejscowości nieturystycznej, było go tam do wyboru, do koloru. Naany na samym proszku robione w domu niestety dla mnie nie smakują jak naany.

Gospodarna narzeczona pisze...

Kass, byłam przekonana że to zaległe wydanie zgłaszasz i dlatego napisałam między innymi że uzupełnie. Już poprawiam!

Gospodarna narzeczona pisze...

Kass i dobrze myślałam, prosz mnie tu w bład nie wprowadzać, bo ja ostatnio i tak rozkojarzona(wielkie oko uśmiechnięte) Zaległe uzupełnię w przyszłym tygodniu.

MałgosiaZ pisze...

uwielbiam nany :-) ale niestety nie dam rady ich upiec do środy buu

Ponadto chciałabym zaprosić wszystkich chętnych do udziału w Nowej Cukierni u Polki- Pola niestety zlikwidowała cukiernię a ja dalej będę ją kontynuować zatem czekam na pierwszego gospodarza :-)

aa i kiedy ja mogę być gospodynią w końcu u was?

Ania pisze...

Upiekłam! I wszystkim radzę spróbować - są rewelacja!

Karola pisze...

obecna
http://sercenatalerzu.blogspot.com/2011/05/wp-117-czyli-placki-naan-jako-dodatek.html
pyszne są!

Ewelosa pisze...

jestem i ja i to o czasie :D

chlebki naan
http://www.ewelosa.pl/?przepisy,0,12,w,000890

Przemysław pisze...

dołączam i ja ze swoimi:) ...piecznymi wspólnie z Eweloską:)
http://smakmojegodomu.blox.pl/2011/05/Chlebki-naan-czyli-WP117.html
Pozdrawiam Jola Szyndlarewicz

etrala pisze...

A ja bardzo mocno dziekuję za pieczenie ze mną !

Naany oczywiście upiekę, to będzie mój pierwszy raz, jeszcze nigdy nie robiłam, przydałoby się coś do nich zrobić ;)

Iv pisze...

I ja jak zwykle z opóźnieniem, ale upiekłam Naany: http://ko-ko-ko.blogspot.com/2011/05/naany-wp-117-mieso-i-wino-sezon.html

etrala pisze...

Zrobiłam naany, sa swietne , wielkie dzieki !!
http://etrala.blogspot.com/2011/05/chana-masala-z-chlebkami-naan.html